Metoda dwupunktowa

Artykuł przedstawia wyłącznie moje osobiste poglądy na temat metody dwupunktowej; nie stanowi sobą podręcznika ani materiałów do nauki. 

Jak sama nazwa wskazuje, aby zastosować metodę dwupunktową, potrzebujemy dwóch punktów. Ale po kolei...

Skąd to się wzięło?

Za odkrywców metody dwupunktowej powszechnie uważa się dwóch amerykańskich chiropraktyków: Richarda Bartletta i Franka Kinslowa. Jak to zwykle bywa w przypadku innowacji, odkryli tę metodę w podobnym czasie niezależnie od siebie. Richard Bartlett opracował system, nazwany przez niego Matrix Energetics. W polskich przekładach używa się określenia „Matryca energetyczna”, (czy nie powinno być to jednak przetłumaczone na „Energetyka Matrycowa”? ) Frank Kinslow swoją odmianę dwupunktu nazwał Quantum Entrainment - w polskich tłumaczeniach nazywa się to synchronizacją kwantową - w ramach szerszego systemu zwanego po prostu Kinslow System.

Metoda doczekała się wkrótce upowszechnienia i wielu autorskich odmian.

Do czego to jest?

Obaj wspomniani autorzy używali metody przede wszystkim do uzdrawiania. Książka Franka Kinslowa, opisująca synchronizację kwantową ma nawet tytuł „The Secret of Instant Healing” - sekret natychmiastowego uzdrawiania. W miarę rozwoju i upowszechniania się metody okazało się jednak że może być ona zastosowana „do wszystkiego”, a przede wszystkim może stac się cennym narzędziem osobistego rozwoju.

Jak to zrobić?

Najprostszy sposób na wykonanie metody dwupunktowej wygląda tak:

  • Pomyśl o intencji. Co ma być uzdrowione, naprawione? Wyraź intencję... i nie myśl już o niej więcej. Możesz odłożyć ją na wyobrażona półeczkę.
  • „Wyjdź z głowy” i wejdź w pole serca (więcej na ten temat poniżej).
  • Znajdź na sobie, bądź wokół siebie punkt, który przyciągnie twoją uwagę. Zatrzymaj rękę w tym punkcie.
  • Znajdź drugą ręką drugi punkt, który wydaje się w jakiś sposób być połączony z tym pierwszym.
  • Utrzymuj uwagę na tych dwóch punktach i nie myśl o niczym. Obserwuj, dopóki nie zauważysz zmiany.
  • Zmiana może, ale nie musi, polegać na tym, że utracisz równowagę - dobrze mieć za sobą coś miękkiego na co można się osunąć.
  • Jeśli zauważysz zmianę, to juz koniec procedury. Jeśli nie zauważysz zmiany, utrzymuj koncentrację na dwóch punktach jeszcze przez chwilę - minutę - po czym zakończ procedurę powracając do codziennych zadań.

Chociaż ani Bartlett, ani Kinslow nie piszą o tym bezpośrednio, przed przystąpieniem do wykonywania dwupunktu należy znaleźć się w polu serca. Kinslow pisze o eufouczuciu - (eufeeling) - czymś, co czujemy gdy nie ma już gniewu, strachu i wszystkich innych uwarunkowanych emocji. Eufouczucie to spokojna radość, miłość, wyciszenie. Myślę że oba te pojęcia są równoważne. Ważne jest też, żeby na czas procesu wyciszyć paplającego w głowie "gadacza" i przez chwilę nie myśleć o niczym. Po wykonaniu dwupunktu warto też puścić - nie wymuszać rozwiązania, nie oczekiwać na siłę. Zmiana być może potrzebuje trochę czasu żeby się zamanifestować. 

Jak to działa?

Istnieją przynajmniej dwa podejscia do wyjaśnienia fenomenu działania dwupunktu:

  • Podejście 1 - naukowe 

Fizyka kwantowa posługuje się pojęciem fal prawdopodobieństwa. Gdy rozważamy elektron, krążący wokół jądra atomu - tak naprawdę nic tam nie krąży. Istnieje za to wokół jądra atomu pole prawdopodobieństwa, które mówi, jakie mamy szanse na zaobserwowanie elektronu w danym punkcie przestrzeni. Ten elektron jest po prostu "tam wszędzie". Dopiero wykonanie obserwacji powoduje załamanie się kwantowego pola do punktowej cząstki.

Teoria deterministycznego chaosu opisuje "efekt motyla": mała zmiana wprowadzona w jednym punkcie rozprzestrzenia się, narasta i po jakimś czasie odchylenie wprowadzone przez taką - najmniejszą nawet - zmianę staje sie tak duże jak mierzona wielkość. To dlatego nie potrafimy przewidywać pogody na dłużej, niż kilka dni. Mała zmiana, niezauważalna dla przyrządów, po kilku dniach powoduje że pogoda jest zupełnie inna niz to, co policzyły nawet najszybsze komputery.

Obie te teorie razem pozwalają wyciągnąć wniosek, że obserwator wpływa na wynik pomiaru wprowadzając samym swoim istnieniem zakłócenie, które po pewnym czasie staje się mierzalne. Zwłaszcza jeśli to co zakłócamy, to kwantowe pole prawdopodobieństwa.

Jakby to było, gdyby zachowywała się tak cała rzeczywistość? Dlaczego nie spróbować? Umieścić w niej naszą intencję - czyli minimalną zmianę. Poobserwować przez chwilę, zamiast świata - dwa punkty. Jednocześnie.  Włożyć w tę obserwację całą uwagę.

Co się stanie wtedy z Wszechświatem? Czy zniknie i zamieni sie w kwantowe pole prawdopodobieństwa? Czy to nie jest tak, że w czasie gdy ja obserwuję te swoje dwa punkty, inni wciąż obserwują świat i w rezultacie załamują falę kwantową Wszechświata do konkretnego, jednego stanu, rzeczywistości uzgodnionej?  Czy moja intencja na zasadzie efektu motyla urośnie do tego stopnia, że się zrealizuje?

Najprościej... przeprowadzić eksperyment: wykonać dwupunkt. Zapisać dane początkowe i wyniki końcowe. Wyciągnąc wnioski.

  • Podejście 2 - ezoteryczne

Wszystko, co jest, wynika z pierwotnej, czystej Świadomości, czasami nazywanej Źródłem, Bogiem lub Stwórcą.

Jest to świadomość miłości, harmonii, porządku, radości, szczęścia i zdrowia.

Chorobę, nieporządek i cierpienie tworzą ludzie, którym wydaje się że są od owej pierwotnej świadomości oddzieleni. Tę iluzję oddzielenia pogłębia wieczna paplanina myśli w głowie i całe mnóstwo powodowanych przez nie chaotycznych emocji.

Wyciszmy więc myśli. Wyciszmy emocje. Pozwólmy im na chwilę odpłynąć (odpowiednie ćwiczenia można znaleźć tutaj i tutaj), a wtedy pozostanie eufouczucie. To eufouczucie jest przejawem Pierwotnej Świadomości. Ona jest świadomością porządku i uzdrowienia. Więc... wyraźmy intencję i zabierzmy swój chaos z pola działania. Skupmy się na... dwóch punktach. A kiedy my się usuwamy, kiedy nic nie robimy, Czysta Świadomość robi swoje, czyli uzdrawia i wprowadza harmonię.

Czy można się tego nauczyć?

Można. Tylko, tak jak w przypadku jakiejkolwiek dziedziny wiedzy, dobrze jest sprawdzać referencje nauczycieli i wybierać takich, którzy są jak najbliżej źródła i mają doświadczenie w stosowaniu tej metody. Warto równiez przeczytać książki Richarda Bartletta i Franka Kinslowa. Istnieją relacje osób, które stosowały metodę dwupunktową wyłącznie na podstawie tych książek, osiągając dobre rezultataty, mimo ze nie uczestniczyły w żadnym kursie czy warsztatach.

Na stronach internetowych www.dwupunkt.com istnieje otwarte forum dyskusyjne. Istnieje również grupa dyskusyjna na Facebooku. Można tam znaleźć dyskusje na temat metody dwupunktowej oraz relacje osób, które ją stosują w codziennym życiu.